Wilno

Biuro turystyczne Touristic.Travel proponuje przewodniki online + przewodicy indiwidualne w języku polskim . Aby otrzymać ofertę i omówić szczegóły, prosimy zapełnić formularz zapytania lub dzwonić do naszego biura pod numerem 0048 87 7371989 , +37065516334 lub info@touristic.travel

Zabytki Wilna

Ostra Brama w Wilnie

Wniesiona w latach 1503-1514, Ostra Brama w Wilnie jest brama miejska na starym mieście w stylu gotyckim wraz z murem obronnym miasta. Kaplica Ostrobramska razem z obrazem matki Boskiej Ostrobramskiej (Królowej Korony Polskiej, Matki Boskiej Miłosierdzia) znajduje sie z wewnętrznej strony muru, wniesiona w 1829.

Przewodnik po Wilnie w formacie PDF, kliknij tutaj.

Cmentarz na Rossie (Cmentarz Misjonarzy na Rossie w Wilnie): Zalozony w 1769 roku i oficjalnie zalegalizowany przez magistrat Wilenski w 1801, cmentarz byl powaznie zniszczony w roku 1952, a w 1969 cmentarz wpisany do rejestru zabytkow. Ten cmentarz jest jeden z czterech Polskich nekropolii narodowych, a w cmentarzu znane postaci Polskiej, Białoruskiej i Litewskiej historii. Urny z sercem Józefa Piłsudskiego i grob Marii z Bilewiczów Piłsudskiej znajdują sie po lewej stronie bramy cmentarza.

Przy bramie wejściowej cmentarza na Rossie, spoczywają Polscy oficerowie i ochotnicy polegli od lat 1919-1920 w walkach o Wilno. Również żołnierze Armii Krajowej w 1944.

Przewodnik po Wilnie na 3 dni (PDF), kliknij tutaj.

Zamek Giedymina (Gedimino pilis): Za panowaniem Witolda, wieża Giedymina jest w stylu gotyckim, zbudowana w 1409 na Górze Giedymina. To zamek murowany, z trzema basztami. Przed murem stało drewniana warownia, która spłonęła w 1419 roku i była odbudowana. w 1655 zamek zdobili Rosjanie, po których zamek popadł w ruine. W dniu dzisiejszym zachowała sie jedynie wieża, zwana Baszta Giedymina.

Góra Trzech Krzyży: Pomnik oraz Góra Trzech Krzyży, stoi na dawnej górze Łysej (lub Krzywej), nazywaną teraz często Górą Trzykrzyską. Jest jedną z najbardziej znanych i rozpoznawalnych wizytówek Wilna.

Uniwersytet Wileński: państwowy uniwersytet w Wilnie. Znajduje się on miedzy ulica Zamkowa i Świetojańska.
Na przestrzeni wieków Uniwersytet Wileński pełnił funkcję najważniejszej placówki oświatowej Litwy, która wykształciła wiele sławnych na całym świecie osób oraz po dziś dzień słynie z wysokiego poziomu nauczania i bogatej oferty akademickiej.

Polskie dziedzictwo kulturalne w Wilnie, kliknij tutaj.

Od 1960 w wieży Giedymina mieści sie Muzeum Zamku Górnego. W nim można obejrzeć schemat bitwy pod Grunwaldem, krzyżackie sztandary, popiersie księcia Witolda, rozne hełmy, kolczugi, zbroje, miecze i muszkiety, armatury, panoramiczny plan miasta z roku 1576. Cala panorama miasta, starego i nowego zmieszane, można odwidzieć na tarasie obserwacyjnym na najwyższym piętrze wieży Giedymina.

Kościół św. Piotra i Pawła: Przepiękna barokowa świątynia św. Piotra i Pawła jest jednym najbardziej głównych atrakcji Wilna. Znajduje się na dzielnicy Antokolu (północnej- wschodniej części Wilna). Kościół został wzniesiony w latach 1668-1676 w miejscu drewnianego kościoła św. Piotra
i Pawła, zbudowanego z początku XVII wieku i zburzonego podczas wojny z Moskwą w 1665r. Odnowienie kościoła ufundował Michał Kazimierz Pac. Był najbardziej znaczącym hetmanem litewskim w drugiej połowie XVII. Było podziękowanie niebiosom za uwolnienie Wilna spod okupacji Rosjan i za odzyskanie przez Litwę rdzennych dla niej ziem połockiej i witebskiej.

Kościół Sw. Anny: Wybudowany w stylu późnego gotyku Gdańskiego, kościół Sw. Anny jest jeden z naj fascynujących kościołów w wschodniej Europie, który powstał na końcu XV wieku z fundacji wielkiego księcia Lisewskiego i króla Aleksandra Jagiellończyka. Kościół jest kaplicą przy zespole Bernardynów. Prawdopodobnie, architektem kościoła Sw. Anny był Michał Enkinger przez rade miejska na prośbę króla. Ta świątynia jest dekorowana 33 rodzajami ceglanych kształtek. Wyposażanie kościoła Sw. Anny jest neogotyckie, z XIX wieku, jedynie późnobarokowe główny i dwa boczne ołtarze zaprojektowane przez Jana Krzysztofa Glaubitza, pochodzą z XVIII wieku. Obraz Sw. Anny Samotrzeć znajduję sie w ołtarzu głównym. Obok kościoła znajduje się pomnik Adama Mickiewicza.

Kościół Bernardynówto jest największa budowla gotycka na Litwie (długość wynosi 42,2 m., szerokość 24 metry).Ta budowlana pełniła funkcje obroną. Do dziś możemy zobaczyć 19 otworów strzelniczych i cztery wieżyczki w narożach. Został zbudowany z czerwonej cegły budynek. Wnętrze kościoła halowe, trójnawowe. Centralna nawa jest dwukrotnie szersza od naw bocznych. Po mimo wielokrotnych przebudowań świątynia ocaliła gotycki charakter.

Pałac Prezydencki: Losy Pałacu były równie zawikłane jak losy Wilna. W zależności od pełnionej funkcji zmieniała się też jego nazwa. W końcu XIV wieku w obecnym miejscu wzniósł pałac biskup wileński, Andrzej Wasiłło. Był początkowo drewniany; późniejszy murowany ulegał wielu przeróbkom.

Pałac Radziwiłów: Jest po pałac renesansowy, zbudowany na rozkaz Janusza Radziwiłła w 1635 i skończony w 1653. To był drugi pałac Radziwiłów pod względem znaczenia i największy w Wilnie. Prawdopodobnie, rezydencja Mikołaja”Czarnego” istniała w tym samym miejscu. Natomiast budynek popadł na ruine w 1655-1660 po najeździe Noskowskim, a po tym był niestety zaniedbany przez wieki. Częściowo odnowiony pałac Radziwiłów był w roku 1980, gdzie znajduje się teraz pododdział Muzeum Sztuki Lisewskiej.

Biuro turystyczne Touristic.Travel proponuje indiwidualne przewodniki w języku polskim po Wilnie i okolicach. Aby otrzymać ofertę i omówić szczegóły, prosimy zapełnić formularz zapytania lub dzwonić do naszego biura pod numerem 0048(87) 737 1989 lub kom. 0037065516334.

Kristina Sabaliauskaitė, pisarka, historyk sztuki, laureatka Nagrody Św. Krzysztofa, pisze: Wilno ma wiele twarzy, imion, kryje w sobie wiele sprzeczności i tajemnic, być może dlatego tak bardzo pobudza wyobraźnię. Jak głosi legenda o założeniu, zrodziło się ono ze snu, w którym żelazny wilk wył o sławie przyszłego miasta. W okresie średniowiecza przez Niemców było nazywane „wilde“, od wyrazu „dziki“, gdyż ulokowało się wśród niedostępnych lasów, natomiast Żydzi z całego świata nazywają je „Jerozolimą Północy“, my zaś niekiedy określamy je mianem „Ateny Północy“. Niektórych na widok Wilna, położonej w dość odległym europejskim zakątku perły Dziedzictwa Światowego UNESCO i włoskiego baroku, ogarnia uczucie zdziwienia, jednak w rzeczywistości znajduje się ono w odległości zaledwie kilkunastu kilometrów od geograficznego centrum Europy.

Wilno możemy nazywać Jerozolimą Północy również dlatego, że historycznie ukształtowały się cztery dzielnice obecnej Starówki – zamieszkała przez katolików Litwinów i Polaków, wyznających protestantyzm Niemców, Żydów i ortodoksyjnych Rosjan. Obecnie Wilno jest bardzo litewskie, jednak przeplata się tu tak wiele kultur, oddziałuje na siebie tak wiele narodów, że jest ono jakby małą Europą w jednym mieście. Jeżeli trudno uwierzyć, warto się o tym przekonać na własne oczy.

Puszczając wodze fantazji, można by było powiązać kultury współistniejące w Wilnie z różnymi porami roku. Na przykład wiosnę – niewątpliwie z katolicyzmem. Jej początek, 4 marca, zwiastuje święto Świętego Kazimierza, wileńskiego królewicza, którego relikwie są przechowywane w Archikatedrze. Nie jest on jedynym wileńskim świętym (miasto ma czterech innych katolickich świętych i dwóch błogosławionych, 3 prawosławnych męczenników oraz cudowny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej), jednak niewątpliwie najważniejszym, wyciągającym na ulice nawet niereligijnych mieszczan, gdyż już od ponad 400 lat organizowany jest na jego cześć olbrzymi jarmark odpustowy Kaziuki. Najchętniej kupowanym podczas jarmarku przedmiotem jest palma, gałązka owinięta suszonymi kwiatami, wyrabiana jedynie w Wilnie i 15 okolicznych wsiach. Jest to wymyślny sprzeciw mieszkańców miasta wobec surowego klimatu, gdyż w Niedzielę Palmową przed Wielkanocą może jeszcze leżeć śnieg. Jak już się ociepli, prawdziwa wiosna nadciąga do Wilna niezwykle gwałtownie – i jeśli się jest tu, gdy kwitną bzy i jaśminy, a z ich aromatem miesza się zapach kadzidła, wydobywający się przez drzwi kościoła ozdobionego przez Piotra Perti aniołami – można dostać prawdziwych zawrotów głowy, zakochać się i zacząć pisać sonety. Poezją, najwyraźniej, przesycone jest powietrze w mieście – w słynnym, założonym w 1579 r. przez jezuitów Uniwersytecie Wileńskim minęły lata studenckie dwóch klasyków literatury światowej, Adama Mickiewicza i laureata Nagrody Nobla Czesława Miłosza.

Latem Wilno najprawdopodobniej wyda się bardzo niemieckie – poczynając od porządku i czystości, a kończąc na ogromnej ilości kawiarni ogródkowych oferujących zimne piwo pod parasolami słonecznymi. Najwięcej jest ich chyba na Placu Ratuszowym i ulicy Niemieckiej, niegdyś oddzielającej dzielnicę protestancką od żydowskiej, którą sowieci po wojnie zburzyli, po czym zastawili stalinowskimi budynkami. Jednak w oferowanym przez letnie kawiarenki stanie błogosławionej amnezji zapomina się o wszystkich dramatach historycznych, zwłaszcza przy dźwiękach muzyki. W Wilnie można posłuchać prawdziwie doskonałej muzyki, gdyż miasto ma stare tradycje muzyczne. W swoim czasie nawet Ludwig van Beethoven pisał listy do Wilna – tu mieszkała jego muza, sopranistka Christine Gerhardi Frank, przez niektórych uznawana za tą tajemniczą „wieczną ukochaną“, ale Wilno przecież kryje wiele tajemnic. Nie jest z kolei tajemnicą, że tu urodził się i został odkryty światowy talent muzyczny – Jascha Heifetz, tu tworzył litewski geniusz Mikalojus Konstantinas Čiurlionis. Na pewno warto więc zapoznać się z datami koncertów. Odsetek litewskich muzyków i solistów klasycznych, występujących na najsłynniejszych scenach świata jest ogromny, jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że latem będą oni koncertować w ojczyźnie, być może pod sklepieniem gotyckiej świątyni, wybudowanej przez Niemców, a może – pod otwartym niebem, wśród wspaniałych budowli architektonicznych zaprojektowanych przez Austriaka Jana Krzysztofa Glaubitza, wpisanych do historii sztuki światowej jako „wileński barok“.

Jesienią wraz z mgłą nad położoną w dolinie Starówką wileńską zawisa zasłona utkana z nostalgii i rzewnego smutku – jakby wspomnienie o wileńskich Żydach, którzy zaczęli zapuszczać tu korzenie w XIV wieku, po nadaniu im przez wielkiego księcia litewskiego Witolda przywileju. Vilna jest miastem żydowskiej wielkości, tajemnic, strat i tragedii – jak żadne inne miasto. Tu się urodził i został pochowany Gaon Wileński, jeden z największych światowych myślicieli i teologów. Vilna – to miasto dzieciństwa nie tylko Jaschy Heifetza, ale też laureata Nagrody Goncourtów Romaina Gary, z miłością i bólem opisane na kartach powieści „Obietnica poranka“, namalowane przez Marca Chagalla, Chaim Soutine swoją karierę artystyczną również tutaj rozpoczął – w Wileńskiej Szkole Sztuk Pięknych.

Wilno zimą, gdy kryje się pod śniegiem, przez kominy na Starówce wydobywa się dym, a ulice są pełne śpieszących się przechodniów w futrach, może się wydać słowiańskie i prawosławne. Mimo iż miasto nadal leczy rany zadane podczas sowieckiej okupacji, to jednak z mieszkającymi tu od stuleci wyznawcami prawosławia żyje w całkowitej zgodzie ­– poczynając od Białorusina Franciszka Skoryny, który w 1517 r. w swojej drukarni wydał pierwszą drukowaną książkę wileńską. Warto wstąpić do którejś ze wspaniałych pachnących kadzidłem cerkwi z wieżami i błyszczącymi ikonami wewnątrz. Nieprzypadkowo słynni Rosjanie zakochiwali się w Wilnie – dla nich było ono znajomo swojskie, jednocześnie pozostając bardzo zachodnim, europejskim. Jeden z najsłynniejszych malarzy rosyjskich XX wieku Mścisław Dobużyński uwiecznił je na swoich obrazach, laureat Nagrody Nobla Josif Brodski opisał w wierszach, zaś kompozytor Rodion Szczedrin, autor „Litewskich legend“, jest częstym gościem w Wilnie.

Jeśli się nie chce wnikać w historię, można po prostu błądzić ulicami tego fotogenicznego miasta, ale nie należy się dziwić, jeżeli Wilno wyda się niespodziewanie znajome – z ekranu kinowego, bo przecież powstał tu niejeden głośny film. Warto więc skorzystać z okazji, żeby się uwiecznić (a może – uwiecznić pocałunek podczas miesiąca miodowego?) na tle, które natchnęło tylu najsłynniejszych artystów.

Warto przybyć do Wilna, by odkryć Europę, przybyć do Wilna w poszukiwaniu natchnienia. Przybyć do Wilna, by się zakochać.